Lekcja 0: Nie zaczynam bo i tak będę najgorszy …

Boston 5K

NIE ZACZYNAM BO I TAK BĘDĘ NAJGORSZY Boję się pójść na siłownię, bo jak ludzie zobaczą moje zwały tłuszczu, to będzie śmiech… Nie wyjdę pobiegać, bo się wszyscy… będą śmiali, że robię to tak wolno… Nie idę popływać, bo mi wstyd, że nie przepłynę nawet jednego basenu… Tak zaczynała się …

Continue reading

Na mecie biegu nie dostaniesz już medalu…

Chudywawrzyniec_medale

Organizatorzy Chudego Wawrzyńca właśnie oznajmili, że na mecie ich biegu  nie będą już rozdawane medale. Te bowiem otrzyma tylko czołówka zawodników. List  Magdy i Krzyśka dostępny jest tutaj: http://bieganie.pl/?show=1&cat=10&id=8584 . No i rozpętała się burza… Jak to na prawdę jest z tymi medalami? Pamiętam swoje pierwsze zawody. Kto nie pamięta? Dobiegłem …

Continue reading

Boston Marathon Jacket’s – kurtki marzeń

Boston Marathon Jackets

Kurtka B.A.A. to rzecz kultowa, a właśnie pokazano projekt kurtki  na rok 2016. Z maratonu bostońskiego możesz kupić przeróżne pamiątki. Możesz kupić kubek, czapkę, daszek, koszulkę, ale KURTKĘ kupić po prostu MUSZISZ. Jacket kupiony na EXPO  jest jak tatuaż, który określa przynależność do wspólnoty  i pokazuje miejsce w „hierarchii” bostońskich biegaczy. Jeżeli jesteście młodzi, to bez …

Continue reading

Idealna pora do biegania maratonów

Igrzyska Olimpijskie Londyn 2012 - start w 30 stopniach

Kilka lat temu oglądałem w telewizji reportaż z jakiegoś  biegu maratońskiego. Bardzo dziwiło mnie to, że na dworze pada deszcz, jest może z 5 stopni Celsjusza, a mimo to zawodnicy startują w króciutkich spodenkach, singletach i może tylko niektórzy mieli ubrane rękawki. Jak to możliwe, że nie było im zimno? BO ELITA …

Continue reading

Pacemaker, czyli zając którego trzeba gonić

Pacemaker na 3:45

Pacemaker, czyli po polsku zając, ma teoretycznie proste zadanie: pobiec równo jak robot i dotrzeć na linę mety lub do określonego miejsca na trasie, w ściśle określonym czasie. W rzeczywistości okazuje się, że pacemaker ma dużo trudniejsze zadania do wykonania i jest kimś więcej niż tylko króliczkiem, którego trzeba gonić. KTO TO ZATEM, KTO? …

Continue reading

Kwalifikacja do Boston Maraton 2016

Entering Boston

Dla wielu ludzi, w tym też dla mnie, maraton w Bostonie był najpiękniejszym biegowym doświadczyłem. Wspominałem o tym już we wcześniejszym wpisie z relacją z Bostonu. Jeżeli jeszcze jej nie przeczytaliście to bardzo polecam. Znajdziecie tam odpowiedz na pytanie dlaczego uważam ten maraton za wyjątkowy. Skoro jednak interesuje was jak  się tam dostać, …

Continue reading

DFBG: Super Trial 130km-debiut Ultra, część 2

Medal Dolnośląskiego Festiwalu Biegów Górskich

Z całego biegu najbardziej bałem się jednak nie dystansu, nie problemów żołądkowych czy kryzysów, ale właśnie nocki. Gdy o tym wspominałem, ludzie mówili: „Daj spokój, wszyscy będą Ci zazdrościć. Każdy chciałby bez zobowiązań polatać sobie w nocy po lesie”. No, ale to nie było takie sobie bieganie po lesie bez zobowiązań. Nie …

Continue reading

DFBG: Super Trial 130km-debiut Ultra, część 1

Medal Dolnośląskiego Festiwalu Biegów Górskich

Jeszcze przed wyjazdem na Boston Maraton wiedziałem, że kolejnym startem będzie któryś z biegów ULTRA na Dolnośląskim Festiwalu Biegów Górskich. Miałem tam do wyboru sporą gamę dystansów. Począwszy od TrojakTrial,  o długości 10km, przez półmaraton, maraton, aż po ultra właśnie: 65km, 110km, 130km i bieg główny o długości 240km. Po Bostonie zostało …

Continue reading

Wymarzone zawody, nie tylko biegowe

zawody

Każdy ma listę zawodów w których chciałby wystartować. Niektórzy marzą ogólnie,  np. by przebiec 10km czy maraton.  Jakikolwiek, gdziekolwiek, ważne by ukończyć. Także ja mam taką listę, ale jest ona bardziej konkretna. W najłatwiejszych zawodach z poniższej listy  już udało mi się wziąć udział. Nad udziałem w pozostałych muszę jeszcze chwilkę popracować, …

Continue reading

VI Supermataron Gór Stołowych, wielbłądy górą

Szczeliniec - meta Supermaratonu Gór Stołowych

Wszystko wskazywało na to, że udział w Supermaratonie Gór Stołowych będzie miłym treningiem przed moim startem w DFGB. Zwykłe 50km po pięknej trasie,  w spacerowym, przyjemnym tempie. Czasem jednak plany mają się nijak do rzeczywistości. Góry Stołowe po prostu przeżuły mnie i wypluły, a z 480 startujących zawodników, bieg ukończyło 376. Już …

Continue reading